Zasada „36,6 to norma” nie działa. Średnia temperatura ciała to ok. 36,4°C

Inga Zając .

1 listopada 2026

Cyfrowy termometr i notes na drewnianej szafce nocnej
Spis treści

Termometr pokazuje 37,1°C, a ty machasz ręką, bo przecież norma to 36,6°C? Według nowszych badań przeciętna temperatura ciała wynosi ok. 36,4°C. Jeśli na co dzień masz 36,2°C, taki wynik może już oznaczać stan podgorączkowy. Liczy się też nie jeden odczyt, tylko kilka z całego dnia.

Skąd się wzięło 36,6°C i ile wynosi średnia dziś

Liczba 36,6°C, którą znamy od przedszkola, nie jest prawem natury. Jej korzenie sięgają 1868 roku i pomiarów niemieckiego lekarza Carla Wunderlicha. Za punkt odniesienia przyjął on około 37°C, a kolejne podręczniki tę wartość zaokrąglały i poprawiały, aż utrwaliła się jako jedyna słuszna.

Współczesne dane pokazują coś innego. Naukowcy m.in. ze Stanford University i University of California wyliczyli, że średnia temperatura ciała dzisiejszego człowieka to około 36,4°C, a w części populacji jeszcze mniej. Zespół dr Julie Parsonnet przeanalizował ponad 677 tysięcy pomiarów z prawie dwóch stuleci. Badacze wykluczyli, że spadek wynika z lepszych termometrów.

Dlaczego jesteśmy chłodniejsi niż nasi przodkowie?

W XIX wieku organizm prawie bez przerwy walczył z ukrytymi infekcjami, chorobami zakaźnymi i zaniedbanymi zębami. Układ odpornościowy pracował na wysokich obrotach, co podnosiło temperaturę bazową. Szczepienia, antybiotyki, stomatologia i higiena mocno to obciążenie zmniejszyły.

Swoje robi też centralne ogrzewanie i klimatyzacja, bo ciało nie musi zużywać tyle energii na dogrzewanie się czy chłodzenie. Do tego dochodzi siedzący tryb życia i inne proporcje mięśni do tkanki tłuszczowej. W sumie średnia spadła o mniej więcej dwie dziesiąte stopnia.

Dlatego warto znać swoją temperaturę z dni, kiedy jesteś zdrowy. Pamiętaj przy tym, że wynik zmienia się w ciągu doby: najniższy jest nad ranem, a najwyższy późnym popołudniem. Wpływ mają też wiek, faza cyklu u kobiet i miejsce pomiaru.

Jak zmierzyć temperaturę, żeby wynik był wiarygodny

W sezonie infekcji termometr ląduje w rękach kilka razy dziennie. Te zasady chronią przed fałszywym odczytem:

  • Pod językiem: odczekaj co najmniej 15 minut po jedzeniu i piciu, także po gorącej herbacie czy lodowatej wodzie. Końcówkę trzymaj pod językiem około minuty.
  • Po prysznicu i wysiłku: nie mierz od razu. Gorąca woda i ruch rozszerzają naczynia krwionośne i sztucznie podbijają temperaturę skóry.
  • Na czole: trzymaj termometr bezdotykowy w odległości podanej przez producenta, zwykle 2–5 cm od skóry. Odgarnij włosy, osusz pot i nie mierz w przeciągu.
  • W uchu: wprowadź końcówkę do przewodu słuchowego pod kątem, jaki wskazuje instrukcja.
  • Pod pachą: skóra musi być sucha, a ramię mocno dociśnięte do klatki piersiowej.

Po każdym użyciu zdezynfekuj końcówkę. Jeśli czujesz się fatalnie, a wyświetlacz pokazuje niską wartość, nie wierz mu od razu. Odczekaj kilkanaście minut i zmierz jeszcze raz albo sięgnij po inny termometr.

Po co zapisywać odczyty dla lekarza?

Z badania UCE RESEARCH i Warmie wynika, że 40,1 proc. Polaków mierzy temperaturę dopiero wtedy, gdy gorączka mocno daje się we znaki. 27,9 proc. robi to raz na dobę, a kilka razy dziennie tylko 21,3 proc. Aż 77,5 proc. w ogóle nie zapisuje wyników.

Tymczasem lekarzowi najwięcej mówi krzywa temperatury z całego dnia. Pokazuje, jak rozwija się choroba i czy nie pojawiają się powikłania. Pojedyncza liczba zmierzona wieczorem tego nie zdradzi.

Sama przekonałam się, że najprościej prowadzić taką listę w notatkach w telefonie. Wpisuj godzinę, wynik i sposób pomiaru, bo temperatura spod pachy i z czoła to nie to samo. Zacznij przy pierwszych sygnałach infekcji, nie dopiero przy dreszczach. Kilka odczytów z rana, popołudnia i wieczoru to dla lekarza konkret, którego nie zastąpi ogólne „trochę mnie grzało”.

Źródło:

[1]

https://portal.abczdrowie.pl/polacy-zle-mierza-temperature-najczestsze-bledy-w-tym-wiara-w-36-6/7346244387731904a

Oceń artykuł

Średnia: 4.0 / 5 · 1 ocena

Tagi

temperatura ciała gorączka termometr stanford university
Autor Inga Zając
Inga Zając
Nazywam się Inga Zając i od pięciu lat zajmuję się tematyką zdrowia. Moje zainteresowanie tym obszarem zrodziło się z chęci zrozumienia, jak wiele czynników wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie. W swoich tekstach skupiam się na przystępnym wyjaśnianiu skomplikowanych zagadnień, które mogą być przytłaczające dla wielu osób. Staram się dostarczać rzetelne, aktualne i zrozumiałe informacje, które pomogą moim czytelnikom lepiej dbać o swoje zdrowie. W swojej pracy dokładam wszelkich starań, aby weryfikować źródła i porównywać różne podejścia do zagadnień zdrowotnych. Dzięki temu mogę przedstawiać różnorodne perspektywy oraz najnowsze trendy w tej dziedzinie. Cenię sobie klarowność w organizacji wiedzy, co pozwala mi skutecznie dzielić się informacjami, które mogą być przydatne w codziennym życiu.
Komentarze (3)
  • B

    Beata_O

    02 listopada 2026

    Niezmiernie intrygujące są te nowe ustalenia dotyczące średniej temperatury ciała. Przez lata utrwalone przekonanie o 36,6°C jako normie było tak powszechne, że niewielu poddawało je w wątpliwość. Cieszę się, że nauka nieustannie weryfikuje dawne dogmaty, dając nam coraz precyzyjniejsze spojrzenie na funkcjonowanie ludzkiego organizmu. To przypomina nam, jak ważne jest ciągłe poszukiwanie prawdy.

    Inga ZającInga ZającAutor

    02 listopada 2026

    Cieszę się, że artykuł skłonił do refleksji! 😊

  • R

    RyszardMaster

    01 listopada 2026

    Ciekawe!

  • P

    PiotrekWWA

    01 listopada 2026

    No prosze, to ciekawe bo ja zawsze mialam tak ze 36.4 to juz dla mnie norma. Zawsze sie martwilam ze to za malo ale widze ze nie tylko ja tak mam. Dobrze wiedziec ze te 36.6 to juz troche przezytek. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz